piątek, 14 lutego 2014

Zderzenie się z własną poezją (I)


Droga miłości ma do pięknej Izabelli,
Czemu tak mnie opuszczasz
w niewiadomych momentach?
Szukam ciebie, by odnaleźć drogę
do serca pięknej panny Izabelli.
Droga Izabello, czekam na ciebie
Wśród blasku księżyca,
Ma miłość, do ciebie mię krzepie
i dodaje niesamowitej mocy,
By szukać ciebie w najmniejszym kamyku.
Drogi wietrze, wiejący z północy,
przestań wiać choćby na minutę,
Bym ja mógł znaleźć miejsce moje,
wśród tylu ludzi zagubionych. - Łoś Chemik, 2008
 Drogi Chemiku, byłam Cały czas z Tobą...
Podpowiadałam Ci przez wiatr z północy,
Przygotowywałam Ci miejsce spokojne,
Uciekałeś daleko i błądziłeś po drogach wszelakich.
Ustałam gdyż to nie była twa Izabella.
Chemiku drogi, szukaj mnie bo jak rzekłeś w każdym kamyku mnie odnajdziesz ...
Chemiku drogi, człowieku drogi...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz